Łowcy Miodu

Moja skromna opinia na temat filmu – „Łowcy miodu”

widziałem….. i mam mieszane uczucia. Nagłaśnianie problemów, które obecnie trapią zapylacze jest jak najbardziej słuszne. Ale co przeciętny zjadacz chleba z miodem dowie się z tego filmu? Po pierwsze że w Polsce jest dwoje pszczelarzy jeden miejski hipster pszczelarz dachowy, a drugi Pani (z całym szacunkiem) co masakruje biednie pszczółki za pomocą haków i mikroskopu. W Polsce nie ma odpowiedniej osoby naukowca, która byłby w stanie ciekawie i przystępnie opowiedzieć o współczesnych pszczołach (pszczelnicze ośrodki naukowe z Polski zostały całkowicie pominięte) . No i pszczoły trzyma się w głównie w barciach, w Baszkirii i Puszczy Augustowskiej – nawiasem mówiąc – bogate lasy państwowe umieściły w trzech nadleśnictwach 35 barci, nie wszystkie zasiedlone! – barcie pojawiły się w puszczy bo na ten cel nadleśnictwa dostały ogromne dofinansowanie z funduszy Norweskich – 1,1 miliona zł, co daje nam około 36 tys, zł na jedną barć ( rodzinę pszczelą ). Kontynuując ekipa filmowa zrobiła sobie fajne wyjazdy do Paryża w Himalaje, odwiedziła dziką Baszkirię i bardzo fajnie tylko – jakie właściwie przesłanie płynie z tej opowieści. Po za tym takie filmy mają mieć też praktyczny cel – zabrakło uświadamiania że każdy z Nas może coś zrobić dla zapylaczy. Organizacje pszczelarskie powinny oprotestować ten film i na przyszłość mieć wpływ na to jakie treści za publiczne pieniądze są rozpowszechniane w masowym przekazie.

Nowe ule – ale jakie wybrać?

W jakim ulu pszczoły czują się najlepiej?
Jaki ul przysparza pszczelarzowi najmniej kłopotów?
Najlepszy materiał na ule, do tego dostępny i niedrogi?
Drewno jak dla mnie jest bezkonkurencyjnym materiałem na ule.
Problem to znalezienie właściwej konstrukcji. Wielu pszczelarzy praktyków posiadających duże i bardzo duże pasieki, mówi że im ul prostszy w budowie, im mniej ma elementów, tym lepszy!
Jestem w czasie stopniowej wymiany uli w pasiece – przejście z ramki ostrowskiej na ramkę 18 cm (szerokości ula wielkopolskiego) będzie stosunkowo łatwe.
Zimowanie w ulach jednościennych w klimacie północno-wschodnej Polski będzie sprawdzone tej zimy. Jak również rozwój wiosenny w tych ulach.

Jestem ciekaw czy moje teoretyczne rozważania doprowadzą mnie do słusznych wniosków, które sprawdzą się w praktyce.

Facelia Nostrzyk – nektarowanie 2015r.

Wróciłem z „pozaprzestrzeni” – czyli wreszcie znalazłem trochę czasy żeby złożyć do kupy filmiki i zdjęcia zrobione w lecie. Przeróżnych zajęć zawodowych i rodzinnych było i jest bardzo dużo – no i pasieka rozrasta się i specjalizuje. Z 50 rodzin zrobiło się 70 i do tego hodowla matek oraz produkcja odkładów.
Mam cichą nadzieję że uda mi się poskładać pozostałe materiały z prac w pasiece, prac pszczół w ulach i na polach ;) .

Na razie kolejny film o uprawie roślin miododajnych.

Oblot 2015r.

Prawdziwego oblotu wiosennego pszczoły dokonały 10 marca, kondycja po zimie bardzo dobra, zapasy pokarmowe w przeważającej większości wystarczające. W 5 rodzinach na 50 zazimowanych zachodziła potrzeba interwencji (uzupełnienie zapasów). Jedna rodzina nie przetrwała zimy. Uwiązała się w górnym korpusie a w dolnym zgromadziła pokarmowe. Trzeba też zauważyć że była to rodzina do której podczas zimowlii rzadko zaglądałem. Jednak w ulach ostrowskiej nadzór nad zimującymi rodzinami powinien być przynajmniej 2-3 razy w okresie do grudnia do lutego.

Tak wygląda przezimowana pasieka.

 

Klimat Polski a zimowla pszczół.

O tym że w naszym kraju występują różne strefy klimatyczne nikogo nie trzeba przekonywać. Do tego klimat ulega zmianom, niespodzianki pogodowe zaskakują nie tylko pszczelarzy. Co pokaże nadchodząca zima?
Żeby spać spokojnie trzeba dokładnie zwalczać warrozę!!! (wiem powtarzam to jak mantrę )
i odpowiednio ze sztuką dokarmić pszczoły.
Więcej moich przemyśleń o zimowaniu pszczół na filmie.


Pasieka Krasnowo

Zapraszam do dyskusji w temacie – czym to ludzie zwalczają Warroe Destructora.

Dużo materiałów mało wpisów.

W trakcie sezonu pszczelarskiego trudno jest znaleźć czas, więc pewne sprawy dokłada się na późnej. Starałem się zbierać materiał w postaci filmów i zdjęć, niestety nie dałem rady ich obrobić i opublikować na stronie. Nieuchronny upływ czasu spowodował że mamy już koniec września i dni robią się krótkie a pszczoły formują już zimowy kłąb. Ja powracam do pracy nad moją stroną, na początek proponuję kilka zdjęć pełnych wiosennych i letnich kolorów.